BlogLiban Annaja - miejsce ciszy i świętości
Liban Annaja - miejsce ciszy i świętości

czwartek, 25 czerwca 2026

Liban Annaja - miejsce ciszy i świętości

W sercu spokojnej miejscowości Annai rodzi się opowieść o człowieku, który porzucił świat zewnętrzny, aby odnaleźć głębszy sens w ciszy i samotności. Święty pustelnik z Annai to postać owiana aurą tajemnicy i duchowej refleksji, której życie stało się symbolem wyrzeczenia, pokory i poszukiwania prawdy. Jego historia przyciąga zarówno wierzących, jak i tych, którzy szukają odpowiedzi na pytania o sens istnienia i granice ludzkiej duchowości.

o. Zbigniew Swęd

Święty pustelnik z Annai

Youssef (Józef) Antoun Machluf urodził się 8 maja 1828 roku w Bekaa-Kafra w północnym Libanie. Jego rodzice, Antoun (Antoni) Zaarour Machluf i Brigitta (Brygida) Chidiac, byli chrześcijanami obrządku maronickiego. Miał dwóch braci, Jana i Beszara, i dwie siostry, Kawn i Wardeh. Youssef był wychowywany w rodzinie religijnej, przepojonej chrześcijańską atmosferą. Od dzieciństwa miłował modlitwę oraz przejawiał zainteresowanie życiem zakonnym i pustelniczym na wzór eremitów, którzy mieszkali w samotności w eremie św. Antoniego w dolinie Qozhaya. Youssef uczył się w wiejskiej szkole podstaw arabskiego i syryjskiego. Był bardzo pobożny, do tego stopnia, że inni wieśniacy nazywali go świętym. Gdy pasał owce, często prowadzał je do groty, w której klękał przed podobizną Matki Boskiej i modlił się. Miejsce to stało się jego ołtarzem i pierwszą pustelnią, a potem kaplicą i celem pielgrzymek wiernych.

Youssef opuścił rodzinę w wieku 23 lat i wtedy też skierował się do klasztoru Matki Boskiej w Mayfouq, pragnął bowiem zostać zakonnikiem. Spędził tam pierwszy rok nowicjatu, a następnie udał się do monasteru św. Marona w Annai przyjmując imię Charbel, na pamiątkę antiocheńskiego męczennika z II wieku n.e. Dnia 1 listopada 1853 roku złożył śluby zakonne posłuszeństwa, czystości i ubóstwa. Kontynuował studia teologiczne w monasterze św. Cypriana i Justyna w Kfifan, gdzie jednym z jego nauczycieli był późniejszy święty, Nimatullah al-Hardini, który był wzorem dla mnichów. 23 lipca 1859 roku brat Charbel Machluf przyjął święcenia kapłańskie w Bkerke, z rąk Jego Eminencji arcybiskupa Youseffa al-Marida, wikariusza patriarchatu maronickiego.

Ojciec Charbel był w monasterze św. Marona w Annai przez 16 lat. Posłuszny przełożonym, dokładnie wypełniał postanowienia reguły zakonnej. Prowadził radykalny tryb życia w skrajnym ubóstwie i umartwieniu. Wyrzekł się wszystkich dóbr doczesnych, aby w pełni służyć Panu, ku zbawieniu duszy.

W roku 1875 Bóg natchnął o. Charbela, by przeniósł się do eremu św. Piotra i Pawła, należącego do monasteru św. Marona. Przełożeni zwykle niechętnie zezwalali na osiedlanie się w nim nowych eremitów, kiedy jednak o. przełożony zastanawiał się, czy zezwolić na to Charbelowi, otrzymał znak z niebios w postaci cudu z lampą. Oto pewnej nocy o. Charbel polecił słudze napełnić lampę oliwą, ten jednak przez pomyłkę nalał do niej wody. Lampa i tak jednak zapłonęła. Wydarzenie to zapoczątkowało całą serię cudów związanych ze św. Charbelem. 15 lutego 1875 roku o. Charbel przeniósł się na stałe do pustelni, gdzie pędził przykładne życie pustelnika w świętości, poświęcając się ciszy, modlitwie, pracy i uwielbieniu Boga. Pustelnię opuszczał jedynie za zgodą przełożonych. Żył ściśle ze wskazówkami św. ojców pustelników. Klęcząc na trzcinie przed Najświętszym Sakramentem, modlił się i upajał Jego obecnością.

W pustelni przeżył 23 lata, poświęcając się służbie Panu, modlitwie i pracy.
W czasie odprawiania Mszy św., w dniu 16 grudnia 1898 roku, został dotknięty paraliżem. Przez osiem dni spokojnie i cicho przyjmował ból i cierpienie. W swych zmaganiach o. Charbel usiłował dokończyć przerwaną Mszę, powtarzał słowa „Ojcze prawości, oto miła Tobie ofiara dziecka Twojego”, jak również wzywał imion Jezusa, Maryi, św. Józefa, oraz św. Piotra i Pawła, patronów pustelni. Ojciec Charbel zasnął w Panu w Wigilię Bożego Narodzenia 1898 roku. Został pochowany na cmentarzu monasteru św. Marona w Annai.

Po pogrzebie o. Charbela nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, utrzymująca się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika co noc zaczęły przychodzić rzesze wiernych. Gdy po kilku miesiącach władze klasztoru dokonały ekshumacji, okazało się, że ciało o. Charbela jest w doskonałym stanie. Zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żywej oraz wydzielało ciecz, określaną przez świadków jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu zwłoki zostały złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia, z ciała zmarłego dalej sączyła się substancja, która została uznana za relikwię.

Szybko zaczął się rozwijać kult zakonnika. Do klasztoru w Annai przybywali pielgrzymi z Bliskiego Wschodu. Odnotowano też liczne uzdrowienia związane z niezwykłą cieczą sącząca się z ciała zmarłego.

Cuda św. Charbela przekroczyły granice Libanu, a pisma i świadectwa przechowywane w monasterze św. Marona w Annai są żywym świadectwem, że jego świętość dotarła do wszystkich krańców Ziemi. To wyjątkowe zjawisko powoduje powrót do życia w cnocie, do wiary, a także odrodzenie cnót w sercach ludzi. Grób św. Charbela staje się magnesem przyciągającym osoby w każdym wieku i ze wszelkich stron. Przed nim wszyscy, którzy nazywają się dziećmi Bożymi, są równi w modlitwie i pobożności, bez względu na religię, ryt czy obrządek. Uleczenia zapisane w świadectwach monasteru św. Marona w Annai, które uczynił Bóg za wstawiennictwem św. Charbela, idą w dziesiątki tysięcy, nie licząc uzdrowień duchowych.

10 procent uzdrowień dotyczy osób nawet nieochrzczonych. Każde z uzdrowień następowało inaczej: raz przez modlitwę i prośbę o wstawiennictwo, innym razem przez olej i kadzidło, to znów dębowe liście eremu, ziemię zabraną z cmentarza, odwiedziny grobu świętego i dotknięcie wejścia do jego grobowca, przez jego obrazek czy posąg. Niektóre z owych uzdrowień dotyczyły ciała, ale najważniejsze są uzdrowienia duchowe – wielu ludzi wróciło do Pana dzięki wstawiennictwu św. Charbela, stawiając tylko jeden krok na stopniu monasteru św. Marona w Annai bądź eremu św. Piotra i Pawła.

W 1926 roku Kościół maronicki rozpoczął starania w Rzymie o uznanie o. Charbela Makhloufa błogosławionym Kościoła katolickiego. W 1927 roku ciało zakonnika zostało dokładnie zbadane przez komisję kościelną, na której czele stali dwaj lekarze z Francuskiego Instytutu Medycyny w Bejrucie. Następnie złożono je do nowej metalowej trumny, którą zamurowano w grobowcu w niszy kaplicy.

W 1950 roku zaszło kolejne niezwykłe zjawisko związane z o. Charbelem. Pielgrzymi odkryli bowiem, że z kamiennego grobowca znowu zaczęła się sączyć lepka ciecz, z którą spotkali się świadkowie ekshumacji zwłok sprzed kilkudziesięciu lat. 22 kwietnia 1950 roku komisja kościelna otworzyła trumnę i odkryła, że ciało św. Charbela jest w takim stanie jak podczas owej ekshumacji. Znaleziono także dobrze zachowany humerał, na którym była odciśnięta twarz zmarłego.

Ojciec Charbel został beatyfikowany 5 grudnia 1965 roku i kanonizowany 9 października 12 lat później przez Ojca Świętego Pawła VI.